Iga Świątek O której godzinie gra mecz dzisiaj z Pliskovą WTA Stuttgart 2023 Iga Świątek w Stuttgarcie broni tytułu i 470 punktów. I nie ukrywa, że bardzo chciałaby znów wygrać ten
Odśwież relację. Iga Świątek już dzisiaj zagra pierwszy w tym roku mecz na trawie, a jej rywalką w 1. rundzie turnieju WTA w Bad Homburg będzie Tatjana Maria (nr 66).
Iga Świątek w ćwierćfinale turnieju w Tokio zmierzy się z Rosjanką Wieroniką Kudiermietową. Polka wyjdzie na kort w porze bardzo niewygodnej dla polskich kibiców, bo.. przed godz. 6.
O której gra Magda Linette mecz dzisiaj WTA Marida Kiedy gra Linette pierwszy mecz w Meksyku Magda Linette w rankingu WTA zajmuje wciąż 21. miejsce, najwyżej w karierze. W turnieju WTA 250 w
Oto wszystko, co wiemy o show. 2. półfinał Eurowizji 2023: gdzie go oglądać i o której się zacznie? Czwartkowy półfinał rozpocznie się o godzinie 21 czasu polskiego (20 czasu brytyjskiego).
Kiedy Sparta Wrocław – Apator Toruń i o której godzinie? Ten pojedynek przewidziany został na 10 września 2023 roku. Początek rywalizacji wyznaczono natomiast na godzinę 19:15. W ciemno można obstawiać, że emocji absolutnie nie zabraknie. Gdzie dostępna będzie bezpośrednia transmisja? Spotkanie oglądać będzie można na Canal+
. Energylandia jest największym parkiem rozrywki w Polsce, są tu najwyższe i najszybsze kolejki górskie. Odwiedzaliśmy wspólnie to miejsce już kilka razy, a ja wciąż nie wiem, czy jest to rozrywka dla mnie, czy jednak wolałbym spędzić czas spokojniej, w miejscu, gdzie błędnik nie szaleje i wie, gdzie jest pion a gdzie poziom. To trochę tak jak z jedzeniem krewetek, jadam rzadko, wręcz wzdrygam się na samą myśl o zjedzeniu, ale w pewnych momentach, gdy miejsce, czas i towarzystwo sprzyja – potrafią smakować wybornie. A jak będzie dzisiaj? Wyjazd do parku rozrywki kojarzy się z latem, słońcem i wysokimi temperaturami. W tym dziwnym pandemicznym czasie okazało się, że park rozrywki jest czynny także teraz, w najbardziej ciemnym i przygnębiającym miesiącu, gdy szaro robi się przed 15… Wydało się, nie udało się utrzymać tego faktu w tajemnicy, więc biskup Miry, znany jako św. Mikołaj zostawił dwa bilety wstępu pod poduszką — dla ojca i córki — co było robić, rozpoczęliśmy przygotowania. Cóż, czego nie robi się dla najlepszej z córek. Kolorowe zdjęcie na zachętę Prognoza pogody zapowiadała na weekend trzy, w porywach pięć stopni Celsjusza na plusie. Hmmm, podczas naszej ostatniej wizyty było dobre dwadzieścia stopni więcej… Temat temperatury odczuwalnej lepiej pomińmy milczeniem. Zresztą na szczycie kolejki jest pewnie jeszcze zimniej. Ciepłe ubranie to podstawa, grube kurtki, spodnie, ciepłe buty. Problematyczne są szaliki i czapki. Oczami wyobraźni widzę, jak pęd powietrza zrywa mi czapeczkę, a ulubiony szal wkręca się w element konstrukcyjny rollercoastera. Brrr… Nie chcę myśleć co dzieje się dalej. Foto: Marcin Mroczko / Onet Chyba pomyliliśmy daty Pomni doświadczeń własnych oraz cudzych stawiamy się na miejscu w samo południe, spodziewając się tłumów. Jest chłodny grudniowy piątek. Widok, który zastajemy, wprawia nas w konsternację. Hektary parkingów – zawsze pełne, tym razem są kompletnie puste. Kilkadziesiąt samochodów (policzyłem!), dwa autokary – widok w tym miejscu niezwykły. Czy park jest na pewno czynny? To jeden z moich koszmarów, który kiedyś się sprawdzi; przyjdę na lotnisko i usłyszę podczas odprawy: Właśnie tak teraz się poczułem. Cóż, okazało się, że park jest otwarty i nie trzeba wracać do domu kilkadziesiąt kilometrów. Foto: Marcin Mroczko / Onet Jest nadzieja! Mając świeżo w pamięci wspólny jesienny wyjazd na Cypr, tym razem zamieniliśmy się z córką miejscami. To ja nie mogłem się doczekać, kiedy dojedziemy do mety i wrócimy do domu. Perspektywa odmrożeń w tej temperaturze, nie brzmiała sympatycznie. Założyłem, że z atrakcjami uwiniemy się do 16, góra 16:30. Chyżo ruszyliśmy przed siebie. Przed wejściem przy kasach witają nas przepiękne świąteczne dekoracje oraz olbrzymia choinka. Jakie znajdziemy pod nią prezenty? Anturaż – dekoracje, światełka, muzyka i zapachy – wszystko wyglądało pięknie. Po wcześniejszych wizytach znamy doskonale topografię parku. Tradycyjnie stosujemy gradację, zaczynamy od "małych" i "delikatnych" atrakcji, najszybsze rollercoastery zostawiając na koniec wizyty. Foto: Marcin Mroczko / Onet Ładnie Te niepozorne, małe dostarczają nam dużo frajdy. Uwielbiamy wspólną przejażdżkę na karuzeli z konikami oraz na zwykłej, klasycznej karuzeli. W zasadzie mógłbym się stąd nie ruszać. Jest miło, ale już po chwili coś się nie zgadza. Siadamy na konikach i jakkolwiek są one ładne i przyjaźnie uśmiechnięte, to są cholernie… zimne. Jakbym usiadł właśnie na pudełku lodów wyjętych z zamrażalnika. Marznie ta część ciała, o której myślicie. Nie, jazda na stojąco nic nie daje. Ale to moja wina, powinienem cieplej się ubrać. Następnym razem będę pamiętał. Foto: Marcin Mroczko / Onet Humory dopisują (?) Nie poddajemy się i udajemy się na szukanie kolejnych wrażeń. Na niebiesko-zielonym Dragonie – kolejce, która jest jedną z naszych ulubionych, pytam pracownika obsługi: Faktycznie, po przejeździe czapkę miałem na oczach. Może to i lepiej? Rozgrzewka za nami, zatem czas na najszybsze i największe rollercoastery w Energylandii: Abyssus, Mayan i Zadra. Już same nazwy obiecują wiele. Abysuss oferuje niespodziewane przyspieszenie, Mayan to krzesełko, z którego śmiesznie zwisają nogi, szczególnie podczas jazdy do góry nogami, a Zadra – prawie najwyższa w całym parku, jest zbudowana na drewnianym rusztowaniu. Klasa! Foto: Energylandia Proszę się uśmiechnąć, będzie zdjęcie! Niebieski Abyssus, najnowsza kolejka zrobiła na nas wrażenie już poprzednio. Ochoczo wskakujemy do wagonika, jesteśmy sami, dziwne uczucie – obsługi jest momentami więcej niż gości, czujemy się jak VIP-y! Przejazd jest fantastyczny, ale wiatr urywa mi głowę i zrywa czapkę. Łapie ją w ostatniej chwili. Na kolejne przejazdy wchodzę z gołą głową, co wpływa negatywnie na moją fryzurę. Na finał przejazd Zadrą, którą uwielbiamy, ale nie aż tak bardzo, aby jechać w pierwszym wagoniku. W sezonie trzeba się nastać, aby się do niego dostać, dziś jest pusto, jak po wyprzedaży w dyskoncie. Rozglądam się za współtowarzyszami podróży, ale tylko obsługa wesoło do nas macha: "Zapraszamy! Do pierwszego wagonika!" "Względy bezpieczeństwa, zapraszamy do pierwszego rzędu!" Co? Względy bezpieczeństwa?! Bezpieczniej czułbym się w szaliku Cracovii na trybunie z kibicami Wisły niż "w czubie" na Zadrze. Blisko 64 metry wysokości i maksymalna prędkość ponad 120 kilometrów na godzinę. Tak, to jest to, czego w tym momencie chcę... Musicie wiedzieć, że jazda w pierwszym wagoniku kolejki to przywilej, szczególnie na tych najszybszych i najbardziej stromych. Są osobne wejścia do pierwszego rzędu, które w szczycie sezonu są oblegane przez zwiedzających. Teraz ten przywilej jest niechcący moim udziałem… Foto: Marcin Mroczko / Onet Nie staliśmy w kolejce nawet pięciu sekund! Za każdym razem jest tak samo. Najpierw ekscytacja ("Idziemy na najszybszego rollerocastera!") potęgowana oczekiwaniem w kolejce, następnie wsiadanie do wagoników, zapinanie pasów i zabezpieczeń. To jest jeszcze ten moment, aby wysiąść, rozmyślić się. Można udać omdlenie, zawołać obsługę i się wycofać. Nieważne, że wszyscy patrzą… Tia, jasne. Najgorsze dopiero przede mną. Moment, gdy wagoniki powoli, mozolnie wjeżdżają na szczyt, aby nagle spaść. Mechanizm śmiesznie terkocze "tyrk, tyrk, tyrk", a wagoniki wesoło jadą do góry. Oddalamy się od ziemi, jesteśmy coraz wyżej. Tak wysoko, że mam wrażenie, że zaglądam w okna przelatujących samolotów, widząc wyraźnie twarze pasażerów. Trwa to całą wieczność, a kolejka dalej się wspina. Nie ma odwrotu. Widzę szczyt coraz bliżej, wiem, co zaraz się stanie, spadniemy w przepaść z szaleńczą prędkością… Rano popełniłem fatalny błąd, zjadłem zbyt obfite śniadanie. Teraz ma wszystko niemal przed oczami. Czego tam nie było: kanapka z hummusem na żytnim chlebie z ogórkiem, jajko na twardo i jakaś wędlina. Brawo! Tego ogórka mógłbym sobie darować... Trzymaj się, już niedługo, zaraz się skończy, dasz radę. Dlaczego to tak długo trwa, czy nie jedziemy za długo. Nie, to się nie dzieje. Uff, już koniec – od afirmacji, poprzez zaprzeczanie i wypieranie. Tak to wygląda… A gdy przejazd się skończył, słyszę entuzjastyczny głos córki: Zakręciło mi się w głowie jak po wieczorze kawalerskim. Wędrując dalej przez kolejne atrakcje, doceniam to, że tu jesteśmy. Spełnia się marzenie w dzieciństwa, czujemy się jak zamknięci sami na noc w parku rozrywki – wszystkie atrakcje dostępne tylko dla nas, czego chcieć więcej! Foto: Marcin Mroczko / Onet Energylandia w zimie Wizyta w parku rozrywki w grudniu jest nieoczywista, jak zupa pho na wigilijnym stole i tak jak ona, zaskakuje mnóstwem nieoczywistych smaków. Przede wszystkim o tej porze przy niskich temperaturach nie ma tłoku i jest kameralnie. Nie ma kolejek do atrakcji, na wielu kolejkach górskich często jesteśmy jedynymi klientami i czujemy się jak Bardzo Ważne Osoby. Bonusem jest jazdą kolejką w kompletnej ciszy (bo nie ma komu krzyczeć) i gdy jest ciemno – zmysły inaczej odbierają takie doświadczenie. Jest dziwnie, jest inaczej ale jest świetnie! Foto: Marcin Mroczko / Onet Energylandia w zimie W kinie 7D jesteśmy jedyni na dużej sali, z uprzejmą panią z obsługi negocjujemy kolejności wyświetlanych filmów – tylko dla nas! Miał być jeden seans, skończyło się na trzech z rzędu. Było super mimo tego, że porządnie zmarzliśmy w tyłki, kończyny i głowy. Wspaniale było spędzić razem te kilka godzin wspólnie. Obiecaliśmy sobie, że koniecznie wrócimy tu na wiosnę, po zimowej przerwie. I wiem już co poczuję, wjeżdżając na szczyt Zadry: "Co ja do cholery tu robię?".
i Iga Świątek Iga Świątek - Jessica Pegula w TV KIEDY i O KTÓREJ GODZINIE WTA Waszyngton, II runda: Świątek - Pegula STREAM ONLINE TRANSMISJA TV NA ŻYWO Gdzie oglądać mecz Światek w Waszyngtonie w II rundzie. KIEDY i Z KIM GRA Iga Świątek w WTA w Waszyngtonie DZISIAJ. Po dłuższej przerwie Iga Świątek wróciła na kort i był to powrót udany. Polska tenisistka po dramatycznym meczu zameldowała się w II rundzie turnieju WTA w Waszyngtonie, w którym gra po raz pierwszy. Iga Świątek czeka już na mecz w II rundzie WTA Waszyngton. Kolejną rywalką Polki będzie Amerykanka Jessica Pegula, nr 79 WTA. Świątek - Pegula KIEDY i o której godzinie mecz? GDZIE TRANSMISJA TV i ONLINE? GODZINA meczu Igi Świątek w II rundzie WTA Waszyngton. Z KIM GRA Iga Świątek KIEDY mecz? Iga Świątek - Jessica Pegula Witamy w naszej relacji na żywo z meczu Iga Świątek - Jessica Pegula w II rundzie turnieju WTA w Waszyngtonie. Początek spotkania Polki z Amerykanką o godzinie 19 polskiego czasu Polka kontynuuje walkę na kortach twardych w Stanach Zjednoczonych. Świątek w pierwszej rundzie męczyła się z Tunezyjką Ons Jabuer, wygrywając w trzech setach 4:6, 6:4, 6:4. Mecz pierwszej rundy trwał ponad dwie godziny. Znacznie krócej grała w pierwszej rundzie Jessica Pegula, która sprawiła niespodziankę w starciu z Kateriną Sinakovą. Amerykanka wygrała 6:4, 6:3. Była to spora niespodzianka, zwłaszcza, że Czeszka była rozstawiona z numerem 6. Dziś, zdaniem bukmacherów, minimalną faworytką jest Świątek. Za zwycięstwo Polki płaci się za każdą postawioną złotówkę. W przypadku rywalki kurs wynosi Różnica jest więc minimalna! Trzeba jednak pamiętać, że Pegula w roli underdoga radzi sobie bardzo dobrze! Mecz nie będzie spacerkiem dla Igi! Jessica Pegula has seen the underdog win 4 of her last 5 main draw matches splayed in Washington - She is the underdog with a chance of upsetting Iga Swiatek#CO19 #CitiOpen — Thom J. K. Cunningham (@_TJKC_) July 31, 2019 Iga Świątek jest rozstawiona w rankingu WTA na pozycji numer 66. Jessica Pegula zajmuje miejsce 79-te. Zwyciężczyni tego spotkania zmierzy się w ćwierćfinale turnieju w Waszyngtonie z Sofią Kenin lub Lauren Davis. Zdecydowaną faworytką jest pierwsza z nich. Przypominamy, że w turnieju w Waszyngtonie gra również Hubert Hurkacz, który prawdopodobnie o godzinie 20:00 zagra z Johnem Isnerem. Relacja z tego wydarzenia również na Zwycięstwa w pierwszej rundzie turnieju w Waszyngtonie gratulował Polce na Twitterze Marcin Gortat. Gratulacje !!!👊🏻 — Marcin Gortat🇵🇱 (@MGortat) July 30, 2019 Iga Świątek wygrała w tym sezonie dziesięć spotkań na kortach twardych. Jessica Pegula triumfowała trzynastokrotnie. Za awans do kolejnej fazy turnieju na konto zawodniczki wpłynie 6200 dolarów. Słabsza z tej pary będzie musiała się zadowolić 3420 dolarami. Trwa rozgrzewka obu zawodniczek! Nad kortem jest ciemno, ale burzę przewiduje się dopiero za kilka godzin. Mamy nadzieję, że do tego czasu zarówno Świątek, jak i Hubert Hurkacz zdążą skończyć swoje mecze. Jako pierwsza w meczu serwować będzie Jessica Pegula. Faworytem spotkania jest Iga Świątek, ale jej szanse na zwycięstwo są oceniane minimalnie wyżej niż Jessiki Peguli. To może być bardzo wyrównane spotkanie. 0:0 Rozgrzewka zakończona. Za moment rozpoczynamy spotkanie! 0:1 Pierwszy gem pada dla Jessiki Peguli. Amerykanka grała spokojnie i mądrze, ale co najważniejsze uderzała bardzo celnie. Spokojnie rozgrywała swoje podania i oddała tylko jeden punkt. 0:2 PRZEŁAMANIE! Oj, słabo rozpoczyna to spotkanie Iga. Jessica gra bardzo ofensywnie i widać, że nie pasuje to Polce, która nie może przejąć inicjatywy. 0:3 Nie może się przeciwstawić rywalce Iga Świątek. Pegula gra jak w transie. Amerykanka oddała tylko jeden punkt - po swoim podwójnym błędzie serwisowym. Nie wygląda to dobrze... 1:3 Nareszcie agresywniej zagrała Polka, zmuszając rywalkę do popełnienia błędów. Gem na sucho wpada na konto Świątek! Oby to był początek gry, do której Iga nas przyzwyczaiła. 1:3 Bardzo ryzykownie i odważnie gra Pegula, ale Polka powoli wyczuwa rywalkę i wchodzi na swoje obroty. Amerykanka miała już piłkę na zdobycie gema, ale Świątek dwukrotnie doprowadza do równowagi. 40:40 1:4 Iga wyrzuca kolejny forhend na aut, a w kolejnej akcji Pegula wchodzi w kort i trafia forhendem. Jest jednak cień szansy - ten gem był już bardzo wyrównany. 2:3 Polka szybko wychodzi na prowadzenie 30:0 i gdy wydaje się, że spokojnie doprowadzi tego gema na swoją korzyść, najpierw popełnia podwójny błąd serwisowy, a potem jej skrót trafia w siatkę. Rywalka na szczęście wyrzuca dwa returny i gem wpada na konto Świątek. 2:5 Iga nie wygląda dobrze w tym secie. Polka bardzo łatwo gubi punkty, straciła też jeden challenge. Pegula jest o krok od zwycięstwa w pierwszej partii. 3:5 Chciałoby się napisać, że gem bez większej historii, bo na taki się zapowiadało. Polka miała już 40:0 w tej partii, ale Pegula dwukrotnie returnuje po bardzo ostrym crossie, ale na szczęście udaje się utrzymać tego gema. Świątek musi teraz przełamać rywalkę, by pozostać w walce w pierwszym secie. 3:5 Do tej pory rywalka nie dała nawet jednej szansy Świątek na przełamanie. W decydującym gemie na pewno pojawią się dwie takie okazje - 40:15! 4:5 PRZEŁAMANIE! Pegula wyrzuca return na aut i przegrywa swoje podanie. Świątek serwuje po doprowadzenie do pierwszego remisu w tym spotkaniu! 4:5 Z bardzo, bardzo dalekiej podróży wraca Iga Świątek. Było już 0:40, ale rywalka nagle popełnia banalne błędy. 40:40! 5:5 Było bardzo gorąco, ale Pegula pozwoliła wyszarpać sobie z rąk dziesiątego gema. Pierwszy set wciąż trwa. 6:5 PRZEŁAMANIE! Prezenty rozdała w Pegula, która po dwóch podwójnych błędach serwisowych traci swojego gema. Przerwa dla Amerykanki, która będzie rozmawiać z trenerem. To chwilę temu pomogło Polce i pozwoliło jej sprawić, że teraz będzie serwowała po zwycięstwo. 7:5 KONIEC PIERWSZEGO SETA! Wydawało się, że nie będzie to możliwe, ale jednak się wydarzyło. Polka doprowadziła od stanu 2:5 do 7:5 i wygrywa pierwszego seta. Nie bez problemów, z wielkimi męczarniami, ale jednak się udało! Rywalka zmarnowała trzy piłki setowe, co ewidentnie wybiło ją z rytmu. Igę dzieli jeden set od ćwierćfinału turnieju w Waszyngtonie! Iga Świątek obroniła trzy piłki setowe i wygrała pierwszą partię z Jessicą Pegulą 7:5. 👏💪🇵🇱 #tvpsport — TVP Sport (@sport_tvppl) July 31, 2019 7:5, 0:0 Mnóstwo błędów zaczęła popełniać Jessica Pegula. Amerykanka prowadziła 40:15, znowu popełniała błędy, wyszła na prowadzenie przy grze na przewagi, ale znowu zgubiła oczko. 40:40. 7:5, 0:0 Pegula dominowała już przy przewadze w pierwszym gemie, ale w walce przy siatce niewiele się pomyliła i wyrzuciła piłkę na aut. Przy kolejnej wymianie Polka zdobywa kolejny punkt, gdy rywalka trafia w siatkę. 7:5, 1:0 PRZEŁAMANIE! Udało się wygrać Polce pierwszego gema w tym secie! Trwała długa wymiana, ale ostatecznie to Pegula wyrzuca kluczową piłkę i wychodzi na prowadzenie! 7:5, 1:0 Ciekawie zaczyna się drugi set. Znowu gramy na przewagi. 7:5, 2:0 Pegula wyrzuca return - nie jest w stanie skontrolować kolejnych piłek i Polka wychodzi na dwupunktowe prowadzenie. 7:5, 2:0 Świątek korzysta z kolejnych błędów rywalki i zdobywa kolejną okazję na przełamanie. Pegula zagrała jednak bardzo mądrze, rozrzucając Polkę i jest równowaga. 7:5, 2:0 Do trzech razy sztuka? Nie tym razem! Polka miała trzy szanse na przełamanie i nie wykorzystała żadnej z nich. Znowu 40:40. 7:5, 2:1 Niestety, Polka nie wykorzystała swoich szans, które w końcu musiały się zemścić. Pegula miała jedną okazję do zwycięstwa w tym gemie i Świątek zagrała w siatkę, oddając tę partię. 7:5, 2:2 PRZEŁAMANIE! Jeszcze kilka minut temu Polka marnowała kolejne szanse na prowadzenie 3:0. Tego samego błędu nie popełnia Jessica Pegula, która wykorzystuje pierwszy break-point. 7:5, 2:2 Wielka szkoda tych marnowanych okazji. Polka jest na siebie wściekła, ale kolejne piłki znowu lądują na aucie. Świątek zmarnowała pierwszy break-point... 7:5, 2:2 Świetny forhend Peguli i Polka tylko uśmiecha się nie dowierzając, że rywalka daje jej takie prezenty, a ona znowu nie jest w stanie go wykorzystać. 40:40 7:5, 3:2 PRZEŁAMANIE! Tak! Do trzech razy sztuka - Pegula spróbowała zagrać skrót, ale trafia w siatkę. Polka akurat miała szansę na przełamanie i zgarnia kolejną partię. Teraz to ona będzie serwować. 7:5, 4:2 Napędza się Iga Świątek. Gem bez większej historii, ale warto docenić mocne wykończenie dwóch ostatnich piłek. Polka oddała tylko jeden punkt rywalce. 7:5, 4:3 Wyrównany gem przy podaniu Jessiki Peguli. Polka była w stanie doprowadzić do wyrównania i równowagi, ale tym razem gem pada łupem Amerykanki. 7:5, 4:3 Nerwowo robi się przy gemie serwisowym Świątek. Polka ma tylko jedno podanie przewagi, a przed chwilą szansę na przełamanie miała Pegula. Na szczęscie udało się Idze doprowadzić do wyrównania. 7:5, 4:4 PRZEŁAMANIE! Przestrzeliła forhend Iga Świątek i piłka wyleciała na aut. Jessica Pegula doprowadza do remisu w drugim secie... 7:6, 4:5 Bardzo szarpane jest tempo tego meczu. Polka wchodziła na swój wysoki poziom, ale jedno przełamanie automatycznie podcięło jej skrzydła. Pegula o gema od zwycięstwa w drugim secie. 7:5, 4:6 KONIEC SETA! Cztery gemy z rzędu wygrywa Jessica Pegula. Polka kończy seta podwójnym błędem serwisowym. Będzie trzecia partia... Jessica Pegula wygrała 6:4 drugiego seta w meczu z Igą Świątek. #tvpsport — TVP Sport (@sport_tvppl) July 31, 2019 Polka uciekła na chwilę z kortu. Zdecydowała się wziąć przerwę toaletową. 7:5, 4:6, 0:0 ZACZYNAMY TRZECIEGO SETA! 7:5, 4:6, 0:1 Trzeciego seta również zaczynała Pegula i znowu udaje jej się wygrać swoje podanie. Nie bez problemów, bo panie znowu rywalizowały na przewagi, ale Amerykanka wygrała wojnę nerwów. Polka nie była w stanie przebić piłki przy ostatnim podaniu. 7:5, 4:6, 1:1 Gem bez historii. Polka wygrywa go bez straty choćby jednego punktu. 7:5, 4:6 1:2 Za dużo błędów popełnia dziś Iga Świątek. Wymiany są krótkie, bo zarówno Polka, jak i Pegula przy serwisie rywalki wyrzucają piłki... Jedna lepsza chwila zadecyduje o zwycięstwie albo Świątek, albo Amerykanki. Słabszy moment w meczach Polaków w Waszyngtonie. Iga Świątek prowadziła w setach, ale dała się dogonić- 1:1. Hubert Hurkacz przegrał pierwszą odsłonę i dał się przełamać już na początku drugiej partii #korttenisowy — Maciej Trąbski (@MTrabski) July 31, 2019 7:5, 4:6 1:3 PRZEŁAMANIE! Przy stanie 40:40 szalona wymiana między Świątek a Pegulą. Rywalka jakimś cudem zastopowała piłkę, a ta spadła tuż za siatkę. Zła Polka tylko kopnęła piłeczkę. Polka przy kolejnej wymianie przestrzeliła bekhend i jest 3:1 dla Amerykanki. 7:5, 4:6 1:4 Na bardzo zrezygnowaną wygląda Iga Świątek, ale rywalka robi, co może, by wspomóc rywalkę. Ósmy już błąd serwisowy dał równowagę, ale Pegula zagrała bardzo ścięty serwis i wróciła na prowadzenie. Polka zmusiła rywalkę do biegania po korcie i nagle... trafia w siatkę. 7:5, 4:6, 1:4 Piotr Sierzputowski, trener Igi rozmawiał z Polką. Amerykanka ma przewagę jednego przełamania. 7:5, 4:6, 1:5 PRZEŁAMANIE! Wygląda to fatalnie... Polka popełnia błąd za błędem. Jessica Pegula serwuje po zwycięstwo w meczu. 7:5, 4:6, 1:5 Polka miała dwie szansy na przełamanie. Iga nagle zaczęła uderzać mocno, ale przy break-pointach wróciła do starych błędów. Piłka meczowa! 7:5, 4:6, 1:6 KONIEC MECZU! Pegula kończy mecz asem serwisowym. Polka prowadziła w drugim secie 4:2, ale z kolejnych dziesięciu gemów wygrała zaledwie jednego i odpada z turnieju WTA w Waszyngtonie. Świątek - Pegula NA ŻYWO WTA Waszyngton LIVE TRANSMISJA TV Gdzie oglądać? Iga Świątek po słabym występie w londyńskim Wimbledonie, z którego odpadła w zaskakująco kiepskim stylu już w I rundzie, kolejne tygodnie poświęciła na odpoczynek i regenerację a potem treningi. Polka przygotowywała się, łapiąc formę przed serią amerykańskich turniejów na kortach twardych. Młoda tenisistka w tej części sezonu nie broni punktów, więc mimo niepowodzeń na trawie wciąż jest wysoko w rankingu - na 66. miejscu. To jej jednak oczywiście nie zadowala. Iga Świątek rozpoczęła walkę w turnieju WTA w Waszyngtonie. Zaczęła od razu w głównej drabince, bez kwalifikacji. To debiut Igi Świątek w tej imprezie. Jej pierwszą rywalką była 25-letnia Tunezyjka Ons Jabeur, nr 59 WTA. Iga Świątek w imponującym stylu awansowała do II rundy po zwycięstwie 4:6, 6:4, 6:4. Polska tenisistka przegrywała już 4:6, 1:4, ale nagle poderwała się do walki i wygrała pięć gemów z rzędu. W decydującym secie były ogromne nerwy a na koniec radość Igi, która zaprezentowała się o niebo lepiej niż ostatnio na trawie. To był pierwszy występ Świątek po zmianie nawierzchni na korty twarde. W II rundzie zagra z Amerykanką Jessicą Pegulą (nr 79), która pokonała 6:4, 6:3 Czeszkę Katerinę Siniakovą (nr 41). Turniej WTA w Waszyngtonie to jeden z etapów przygotowań do najważniejszej imprezy w tej części sezonu - rozpoczynającego się 26 sierpnia wielkoszlemowego USA Open w Nowym Jorku. WTA Waszyngton: Świątek - Pegula KIEDY i O KTÓREJ GODZINIE gra Iga Świątek? Mecz Iga Świątek - Jessica Pegula w II rundzie turnieju WTA w Waszyngtonie zostanie rozegrany w środę 29 lipca. Początek meczu o godzinie 19 polskiego czasu. Prawa do cyklu WTA i turnieju w Waszyngtonie ma TVP Sport. Stream online oglądać można na stronie legalnych stronach bukmacherów (po zalogowaniu i rejestracji) i na oficjalnym serwisie WTA (płatna usługa). Portal zaprasza na relację na żywo online. Nasi Partnerzy polecają
Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 20:25 około 21:10 zajdzie słońce;) emma96 odpowiedział(a) o 20:21 .Divine odpowiedział(a) o 20:29 blocked odpowiedział(a) o 18:59 -K44- Wnioskuj, Feel-X skreczuje po polsku. Nie wiem, dla mnie zawsze jest jasno. Parówka odpowiedział(a) o 16:25 blocked odpowiedział(a) o 16:28 blocked odpowiedział(a) o 20:21 O 1 w nocy na pewno będzie ciemno , a teraz wnioskuj,wnioskuj. blocked odpowiedział(a) o 20:21 u mnie jest dopiero 14:20 więc nie wiem za ile u mnie :P:D Uważasz, że ktoś się myli? lub
Fot. materiały prasowe WOŚP; Dominik Malik Już 7 lutego 2022 usłyszymy trzysetną audycję Jurka Owsiaka w Antyradiu. Na kilka dni przed Światowym Dniem Radia (13 lutego) w Antyradiu usłyszeć będzie można jubileuszowy - trzysetny - odcinek audycji Zaraz Będzie Ciemno Jurka Owsiaka. Dwugodzinny program przepełniony muzyką z oklaskami gości gości na antenie stacji od 4 lipca 2016 audycja Jurka Owsiaka już dziś w Antyradiu Muzyka z Najpiękniejszego Festiwalu Świata i Finałów, mejle od słuchaczy, konkursy i masa informacji o działaniach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - tak właśnie wygląda audycja Zaraz Będzie Ciemno, której trzysetny odcinek usłyszeć będzie można dziś na antenie Antyradia, rockowego partnera WOŚP. Program zadebiutował w tej rozgłośni dokładnie 4 lipca 2016 roku i nadawany jest co poniedziałek o godz. 20: Owsiak w trakcie dwugodzinnego programu prezentuje nagrania z koncertów realizowanych przez Fundację - zarówno z ostatnich wydarzeń, jak i prawdziwe archiwalne perełki - muzykę z oklaskami, która pozwala poczuć emocje towarzyszące wykonawcom i przeplatana jest fundacyjnymi aktualnościami, w tym informacjami o przygotowaniach do Finału i festiwalu, notowaniami plebiscytu Złotego Bączka czy ogłoszeniami artystów grających na Pol'and'Rock Festival. Z terenu festiwalu są zresztą nadawane specjalne wydania programu, realizowane przy udziale członków fanklubu nadawany jest co poniedziałek o godz. 20:00, powtórki w sobotę o tej samej porze. Nagrania archiwalnych wydań dostępne są na stronie Antyradia. Aleksandra Degórska Redaktor antyradia
– Czy wicemistrzostwo będzie dla Rakowa porażką? Bądźmy poważni. Gdyby ktoś mi przed sezonem powiedział, że zajmiemy drugie miejsce, to bym nie grał i wziął to w ciemno. Dzisiaj sytuacja w lidze jest otwarta, różnie to się może potoczyć – mówił Marek Papszun na konferencji prasowej po meczu z Wartą Poznań (2:0).Rywalizacja o mistrzostwo Polski wchodzi w decydującą fazę. W 27. kolejce swoje mecze wygrał każdy zespół z TOP3 i został zachowany status quo – Pogoń jest liderem, ma punkt przewagi nad Rakowem i Lechem, a częstochowianie mają lepszy bilans spotkań bezpośrednich nad meczu z Wartą Poznań trener Papszun został zapytany o to, czy nadal uważa lechitów za faworytów w wyścigu o mistrzostwo kraju.– Lech musi być faworytem, bo to większy klub. Ma wszystko na wyższy poziomie. Może poza drużyną jako całością. Ma szerszy skład, trochę indywidualności, ale my nie odstajemy pod względem drużynowości. to nas utrzymuje w walce o najwyższe cele, nie gra się z nami łatwo i każdy w Ekstraklasie to potwierdzi – mówił Papszun i dodawał: – Lech jest klubem dużym, z tradycjami. My się budujemy dopiero jako organizacja. Oni walczą o mistrzostwo co roku, my takiego celu nie możemy sobie postawić, bo nie mamy takich filarów. Nie zapominajmy o Pogoni, która jest budowana systematycznie i ma nad nami przewagę kilku sezonów w Ekstraklasie. Nikt natomiast nie zabroni nam stwierdził też, że w kontekście Rakowa trudno mówić o tym, że ewentualne drugie miejsce na koniec sezonu będzie porażką klubu.– Bądźmy poważni. Gdyby mi ktoś powiedział przed sezonem, że będziemy wicemistrzem, to w ogóle bym nie grał i bym to wziął w ciemno – uśmiechnął się trener Rakowa. – Dzisiaj sytuacja różnie może się potoczyć. Idziemy łeb w łeb. Dużo może się wydarzyć, jedna porażka nic nie zmieni. Siedem kolejek do końca sezonu to wbrew pozorom sporo grania – zakończył szkoleniowiec O RAKOWIE O CZĘSTOCHOWA:Dariusz Skrzypczak: Raków to najskuteczniejszy piłkarski projekt w kraju [WYWIAD]Mateusz Wdowiak: W Rakowie otworzyli mi oczy na zupełnie inne postrzeganie futbolu [WYWIAD] Najnowsze Suche InfoKibolski skandal po meczu Pucharu Niemiec. Oberwali między innymi Polacy Do skandalicznych wydarzeń z udziałem pseudokibiców doszło w Niemczech. Wolfsburg pokonał na wyjeździe 1:0 czwartoligową ekipę FC Carl Zeiss Jena w 1. rundzie krajowego pucharu. Po końcowym gwizdku piłkarze drużyny przyjezdnej zostali zaatakowani. Zacząć wypada od tego, że w meczu długo pachniało sensacją. Faworyci z Wolfsburga dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu gry zdobyli gola na wagę zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy. Omar Marmoush pokonał Kevina Kunza – […] Iwański kontra Rafał Murawski | BRAMA DNIA 31 lipca 2008 roku. Cóż to był za dzień dla polskiego piłkarstwa. W 1. rundzie eliminacji do Pucharu UEFA dwa nasze kluby rozprawiły się z zawsze groźnymi oponentami. Lech Poznań pokonał 4:1 Chazar Lenkoran, natomiast Legia Warszawa takim samym stosunkiem goli poskromiła FK Homel. Ładnych trafień nie brakowało, więc materiał do kolejnego odcinka „Bramy dnia” jak znalazł. MACIEJ IWAŃSKI VS FK HOMEL ( […] Kamiński z golem i asystą w Pucharze Niemiec Marcin Kamiński miał dziś kilka powodów do świętowania. Polak zdobył dziś bramkę, zaliczył asystę i jego zespół wygrał swój mecz. Schalke 04 w ramach rozgrywek o Puchar Niemiec mierzyło się z czwartoligowym zespołem Bremer SV, który nie stanowił dla uznanej marki wyzwania. Faworyci wygrali 5:0 – już po pierwszej połowie było 4:0 – i dzięki temu meldują się w gronie 32 najlepszych drużyn w krajowym pucharze. […] Kovacevicia to kwestia czasu. Transfer nie wydarzy się jednak przed 25 sierpnia W minionym tygodniu pojawiło się sporo spekulacji na temat możliwego odejścia z Rakowa Vladana Kovacevicia, którym interesuje się Benfica Lizbona. Na razie jednak wicemistrzowie Polski nie otrzymali żadnej oficjalnej oferty. Wydaje się, że ta jest kwestią czasu. Bośniak, który ma również serbski paszport, ma zostać najdrożej sprzedanym zawodnikiem w historii Rakowa. Do końca udziału częstochowian w eliminacjach Ligi Konferencji nie należy spodziewać się jednak przeprowadzenia tej transakcji. O zagranicznym transferze Kovacevicia mówi […] Pucharowa niedziela, Pogoń gra z Jagiellonią Cztery mecze Ekstraklasy? Bierzemy w ciemno, nawet jeśli Lech i Raków grają równocześnie. Poznaniacy zostaną sprawdzeni przez Wisłę Płock, która na razie nie ma litości dla rywali. Raków będzie zdecydowanym faworytem ze Stalą, ale dla Stali to żadna nowość, a jedną niespodziankę już w tym sezonie sprawiła. Na początek Pogoń będzie chciała się odbić po laniu w Kopenhadze i zmierzy się z Jagiellonią, która również ma się za co rewanżować kibicom. Na koniec Widzew z Lechią będzie chciał […] sytuacja. Kibice miauczeli, gdy Zouma był przy piłce Podczas sobotniego meczu Lens – West Ham nie zobaczyliśmy bramek, ale doszło do kuriozalnej sytuacji. Kibice obu zespołów miauczeli, gdy tylko Kurt Zouma był przy piłce. Piłkarz West Hamu swego czasu urządził sobie polowanie na swojego kota. Najpierw go kopnął. Potem gonił go po domu i rzucał w niego butem. Następnie sprzedał mu plaskacza, po czym kot spadł z wysokości stołu. Jego brat nagrał wszystko telefonem i wrzucił w sieci… Sprawa […] skandal po meczu Pucharu Niemiec. Oberwali między innymi Polacy Do skandalicznych wydarzeń z udziałem pseudokibiców doszło w Niemczech. Wolfsburg pokonał na wyjeździe 1:0 czwartoligową ekipę FC Carl Zeiss Jena w 1. rundzie krajowego pucharu. Po końcowym gwizdku piłkarze drużyny przyjezdnej zostali zaatakowani. Zacząć wypada od tego, że w meczu długo pachniało sensacją. Faworyci z Wolfsburga dopiero w drugiej minucie doliczonego czasu gry zdobyli gola na wagę zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy. Omar Marmoush pokonał Kevina Kunza – […] Kamiński z golem i asystą w Pucharze Niemiec Marcin Kamiński miał dziś kilka powodów do świętowania. Polak zdobył dziś bramkę, zaliczył asystę i jego zespół wygrał swój mecz. Schalke 04 w ramach rozgrywek o Puchar Niemiec mierzyło się z czwartoligowym zespołem Bremer SV, który nie stanowił dla uznanej marki wyzwania. Faworyci wygrali 5:0 – już po pierwszej połowie było 4:0 – i dzięki temu meldują się w gronie 32 najlepszych drużyn w krajowym pucharze. […] sytuacja. Kibice miauczeli, gdy Zouma był przy piłce Podczas sobotniego meczu Lens – West Ham nie zobaczyliśmy bramek, ale doszło do kuriozalnej sytuacji. Kibice obu zespołów miauczeli, gdy tylko Kurt Zouma był przy piłce. Piłkarz West Hamu swego czasu urządził sobie polowanie na swojego kota. Najpierw go kopnął. Potem gonił go po domu i rzucał w niego butem. Następnie sprzedał mu plaskacza, po czym kot spadł z wysokości stołu. Jego brat nagrał wszystko telefonem i wrzucił w sieci… Sprawa […] Bayern w tym okienku już nie sprowadzi napastnika Oliver Kahn w trwającym okienku transferowym musiał zmierzyć się z odejściem Roberta Lewandowskiego. Wiele osób oczekiwało, że Bawarczycy będą szukali opcji sprowadzenia nowego napastnika, ale okazuje się, że w klubie z Monachium mają inne plany. W rozmowie z dziennikarzami Bilda, Kahn wypowiedział następujące słowa: – Nie zamierzamy sprowadzać żadnego nowego napastnika. Nie ma dyskusji. Nie ma szans. Mamy wciąż wiele opcji w obecnym zespole. Zirkzee, Choupo-Motinga i potem jest jeszcze młody […] Zalewski opuścił przedwcześnie murawę AS Roma ograła Tottenham 1:0 po golu Rogera Ibaneza. W meczu grał Nicola Zalewski, ale z powodu urazu musiał przedwcześnie opuścić murawę. Polak znalazł się w wyjściowej jedenastce, ale zszedł z boiska kwadrans po rozpoczęciu drugiej połowy. Zalewski doznał urazu bez kontaktu z rywalem. Do tego momentu prezentował się bardzo solidnie. Tempo spotkania było bardzo wysokie, ale Polak tradycyjnie nie odstawał. Jose Mourinho wystawił go na lewym wahadle, czyli na pozycji, na której regularnie […] Przez ubytki kadrowe nie mogliśmy od razu grać tak jak wiosną Wczoraj Warta odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie. Zieloni pokonali na wyjeździe Miedź po golach Zrelaka i Żurawskiego. Dawid Szulczek na konferencji pomeczowej zdradził, nad czym pracował jego zespół, by zdobyć pierwszy komplet punktów: – Ostatnio mocno skupiliśmy się na funkcjonowaniu linii obrony. Chcieliśmy stanowić monolit w tej formacji i w meczu z Miedzią wyglądało to całkiem dobrze. W końcówce podbiliśmy wzrost, żeby mieć spokój przy stałych fragmentach, gdy gospodarze szukali wyrównania. Jeśli […]
o której będzie ciemno dzisiaj